Serdecznie zapraszamy na Mszę św, która rozpocznie doroczny Konwent ZPKM Za nami 60. Pielgrzymka Zakonu Maltańskiego do Lourdes. Zachęcamy do przesyłania zdjęć i świadectw. Trwa proces beatyfikacyjny Sługi Bożego Fra Andrew Bertiego Święci i błogosławieni Zakonu Maltańskiego
strona główna »  aktualności » Nasza Pani z Filermo - Słowo Kapelana Konwentualnego ad honorem fr Marka Pieńkowskiego OP
Polecamy


W nas przyjdzie Słowo Boga / Kazanie św. Bernarda, opata

Wiemy, że potrójne jest przyjście Pana.  Trzecie jest pośrodku między dwoma pozostałymi.  Te są jawne, trzecie takie nie jest.  Za pierwszym swoim przyjściem Pan był widziany na ziemi i przebywał wśród ludzi, bo jak sam o tym mówi: ujrzeli i znienawidzili. więcej >>>

+++

Sługa Boży Fra' Andrew Bertie
Wielki Mistrz Zakonu Maltańskiego
1988 - 2008

Subskrypcja biuletynu
Od Prezydenta i Kapelanów
Blog konfratra z Paryża
TV Zakonu

Zakon Maltański w Polsce

Konwent ZPKM, 1992 





Maltański Koncert Charytatywny w Olsztynie - 2016


BLIŻEJ BOGA: Zakon Maltański w Gliwicach

więcej filmów >>>

AktualnościA+A-A0

2014-06-17

Nasza Pani z Filermo - Słowo Kapelana Konwentualnego ad honorem fr Marka Pieńkowskiego OP

Każdego roku 8 września, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w rodzinie maltańskiej wspominamy Matkę Bożą z Filermo. Przy okazji wrześniowego święta spróbujmy wrócić do podstawowych pytań związanych z tym kultem.

Już w czasach, gdy Zakon pełnił swą misję na Rodos, rycerze Zakonu czcili ikonę Matki Bożej z Góry Filermo; ściślej biorąc, czcili Matkę Bożą jako?Patronkę Zakonu, przedstawioną w tym świętym obrazie, który od tego czasu towarzyszył Zakonowi Maltańskiemu. Historię więzi Zakonu z tym wizerunkiem i losy samego obrazu można prześledzić zaglądając do artykułu ks. Michała Palowskiego, zamieszczonego na stronie www.zakonmaltanski.pl .
Niedawno, z okazji rozpoczęcia peregrynacji obrazu Matki Bożej, Metropolita warszawski, ks. Kazimierz kard. Nycz przypomniał nam: „… może pojawić się zarzut, że oddajemy cześć przedmiotowi uczynionemu ludzką ręką. Warto więc przypomnieć, że nie czcimy przedmiotu, ale osobę, którą obraz przedstawia. A ściślej rzecz ujmując, czcimy Chrystusa, którego blask odbija się w tej osobie. Blask Chrystusa odbija się w świętych, a najbardziej w Najświętszej Maryi Pannie. Przez wizerunek Maryi (…) objawia się zatem naszej wierze człowiek stworzony ‘na obraz Boga’ i przemieniony na Jego podobieństwo.”

Jak wygląda nasza cześć dla Maryi, a w szczególności – jaki jest sens przypisywania jej tylu różnych tytułów? Jest naszą Matką – i to zrozumiałe: sam Jezus na krzyżu ustanowił Ją Matką wszystkich Jego uczniów. Ale w tradycji Kościoła przyjęły się także inne tytuły: w Konstytucji „Lumen Gentium” Soboru Watykańskiego II przypomniano na przykład, że „do Błogosławionej Dziewicy stosuje się w Kościele w wezwaniach tytuły: Orędowniczki, Wspomożycielki, Pomocnicy, Pośredniczki” (LG 62). Nazywamy Ją także naszą Panią i Królową.

Swego czasu uświadomiłem sobie, jak należy traktować demokratyczne wybory w naszych społecznościach. Gdy mamy wybrać kogoś, kto będzie potem pełnić odpowiedzialny urząd, wykonywać ważne zadania, najpierw trzeba starannie zapoznać się z programami proponowanymi przed wyborami przez kandydatów. Potem, poparcie konkretnej kandydatury winno być traktowane aktywnie, czyli jako gotowość wspierania wybranego urzędnika w realizacji jego programu. Jeśli więc wyznajemy Maryję jako Panią i Królową, winniśmy aktywnie włączyć się w realizację Jej programu. Jaki jest ten Jej program?

Program Maryi wydaje się równie prosty jak doniosły. Podstawowe wskazania zawarte są w Ewangelii wg św. Łukasza. Po raz pierwszy spotykamy tam Maryję, gdy w odpowiedzi na zwiastowanie Jej Bożego macierzyństwa przez anioła, mówi: „Jestem służebnicą Pana; niech mi się stanie według twego słowa”. Praktyczną konsekwencją wiary staje się posłuszeństwo. Maryja zadaje aniołowi pytanie, aby upewnić się, że jej dziecko, poczęte w cudowny sposób, nie będzie naturalnym dzieckiem Józefa, ale wyjaśnione jej zadanie podejmuje w całej pełni, bez zastrzeżeń, z całą ufnością wobec Boga. Dlatego potem w Kanie Galilejskiej może spokojnie powiedzieć: „Zróbcie wszystko, cokolwiek [Jezus] wam powie.” Swoją postawą Maryja zaprasza nas do bezwarunkowego zawierzenia Bogu i do posłuszeństwa Jego woli.

Po raz drugi oglądamy Maryję przy okazji jej spotkania z Elżbietą. Maryja mówi wtedy: „Wielbi Pana moja dusza i mój duch rozradował się w Bogu, moim Zbawicielu. (…) Święte jest Jego imię! Jego miłosierdzie przez wszystkie pokolenia… ”
Rzecz znamienna: przy powitaniu starszej krewnej, której zapewne przez dłuższy czas nie widziała, Maryja nie narzeka na ciężkie czasy, nie skarży się na to, w jakiej trudnej sytuacji została postawiona przez swe cudowne macierzyństwo, nie obgaduje wspólnych krewnych ani znajomych. Wielbi Boga. Zwróćmy uwagę: o ile modlitwa dziękczynienia jest wyrazem wdzięczności za otrzymane dobra, modlitwa uwielbienia jest wyrazem wiary. Nie wielbimy Boga za coś (np. za jakieś otrzymane łaski); wielbimy go, gdyż jest Bogiem. Maryja uczy nas modlitwy i zarazem przypomina, jak ważna w życiu człowieka, dla jego duchowego rozwoju jest taka bezinteresowna modlitwa uwielbienia.

Charakterystyczne: święty Łukasz wielbiącą modlitwę Maryi umieścił przy okazji Jej wizyty u Elżbiety i Zachariasza. To trochę tak, jakby chciał zasugerować: prawdziwa postawa uwielbienia jest możliwa dopiero wówczas, gdy człowiek najpierw okaże „posłuszeństwo wiary”, gdy stara się do końca zaufać Bogu, nawet jeśli nie rozumie Jego dróg.

Przypomnijmy wreszcie to, co Łukasz zanotował dwukrotnie w swej Ewangelii (Łk 2,19 i 51): że „Maryja zachowywała wszystkie te słowa i rozważała je w swoim sercu”. Użyte tu greckie słowo hrémata oznacza, nota bene, o wiele więcej, niż tylko „słowa”: oznacza także wydarzenia (stąd chyba lepiej jest tłumaczyć: „te rzeczy”). W sumie oznacza to, że sprawy Boże stały się Jej sprawami. Uczestniczyła w misji Jej Syna do końca, aż do Jego śmierci, zmartwychwstania i zesłania Ducha Świętego na Jego uczniów.

Taka postawa Maryi to pytanie do każdego z nas: czy aby nie „zrzucamy” spraw Bożych na „delegatów” – na papieża, biskupów, zakony, teologów? Każdy, kto został ochrzczony, winien być pełnoprawnym członkiem Kościoła, a więc jest powołany do współodpowiedzialności za Kościół. Każdy ma w nim swą misję, inne są zadania papieża, a inne wiernych świeckich, ale nikt nie może wymawiać się od pewnego stopnia współodpowiedzialności za życie i sprawy Kościoła. A czasem trzeba zacząć od spraw najprostszych, od pytania: co zostało nam w głowach z fragmentu Ewangelii, który usłyszeliśmy podczas niedzielnej Mszy świętej?

Bardzo warto regularnie powracać do pytań, jakie stawia nam Maryja proponując swój „program”. Warto podejmować je przy okazji naszych dorocznych pielgrzymek do Lourdes czy do Częstochowy. Maryja została nam dana jako Matka która, posłuszna poleceniu swego Syna, pragnie nas wychowywać – i najlepiej wie, jak to robić. Nie lekceważmy tej Jej tak ważnej misji w Kościele, słuchajmy Jej tak prostego a zarazem tak doniosłego przesłania.


poprzednie artykuły:

Rekolekcje Wielkopostne 2013 wygłoszone 24 -27 lutego przez Ojca Marka Pieńkowskiego Kapelana Zakonu...


 

« powrót
© 2018 - Fundacja Polskich Kawalerów Maltańskich
Projekt i wykonanie: Agencja Reklamowa NEXTDAY